Moja dłoń, twoje usta, mój tors, oczy twoje.
Sprężyny nakręcane od setek pokoleń.
Pójdź do mnie i weź mnie jak bierzesz łyk wody.
Pójdź do mnie i weź mnie bez stylu i mody.
Z pierwotnym marzeniem, z pokorą eonów
Pójdź do mnie, zabijmy tę dziwkę w tym domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz